Turniej cieni - recenzje | Elżbieta Cherezińska

„Rozmach tej powieści bije na głowę wszystko, co dotąd powstało w naszej literaturze historycznej. Elżbieta Cherezińska swój «turniej cieni» rozgrywa w ciągu drugiego ćwierćwiecza XIX wieku: w Kandaharze i Pendżabie, Londynie i Paryżu, Rzymie i Bernie, Sankt Petersburgu i Kijowie, guberni podolskiej i tobolskiej. W Wielkiej Grze, jak nazwana zostanie poprzedzająca wojnę krymską rywalizacja Anglii i Rosji o wpływy w Azji, jednym z głównych rozgrywających okaże się Jan Prosper Witkiewicz, stryj ojca Witkacego. Równolegle z jego fascynującą historią kreśli pisarka wizerunki wielkiego polskiego patrioty, uciekiniera z Syberii, Rufina Piotrowskiego, i równie wielkiego renegata, Adama Gurowskiego.
Tymczasem świat sposobi się do zmian. Rosja wyciąga rękę po Konstantynopol, Anglia po Kabul, a Polacy spiskują, spierają się i modlą o wielką
wojnę. Zaś w Londynie młody człowiek nazwiskiem Charles Dickens pisuje wprawki dziennikarskie, a jeszcze młodszy, bo będący dzieckiem ledwie, Sherlock Holmes na polecenie matki inwigiluje… tatusia.
Nie wiem, co bardziej podziwiać: fantazję i inwencję autorki, czy jej swobodę w poruszaniu się po archiwach historycznych i wydobywaniu
z nich tego, co najważniejsze, najciekawsze i najbardziej polskie”.

Krzysztof Masłoń


„Turniej cieni” to urzekająca podróż zapomnianym szlakiem polskiej historii i geografii. Wędrujemy przez ćwierćwiecze, jakie upłynęło między Powstaniem Listopadowym a Wojną Krymską, w ślad za bohaterami, skrytymi dotąd w cieniu wybitnych postaci Wielkiej Emigracji. Z Janem Prosperem Witkiewiczem przemierzamy bezkresne stepy Azji Środkowej i rojne, barwne ulice Kabulu, by wiązać misterną sieć politycznych intryg. Z Rufinem Piotrowskim piechotą brniemy z guberni tobolskiej, przez Ural do Europy, w trakcie niemożliwej, zdawałoby się, ucieczki z syberyjskiej katorgi. Wreszcie z  Adamem Gurowskim, może najbardziej konsekwentnym zaprzańcem narodowej sprawy, bawimy w eleganckich salonach Paryża, Londynu, Berna i Rzymu. Widzimy, jak w tej oszałamiająco rozległej perspektywie dwóch kontynentów plączą się i gmatwają wątki międzynarodowej polityki Rosji i Wielkiej Brytanii, jak wśród nich przewija się wątek polski, uparcie wplatany w osnowę imperialnych interesów przez patriotów, ale również przez zdrajców. I co najważniejsze – odczytujemy reguły, według których toczy się „wielka gra” mocarstw europejskich, jakże często – przed dwustu laty, ale niestety i dzisiaj – nieprzenikniona dla Polaków. Powieść Elżbiety Cherezińskiej  wprowadza czytelnika w jej arkana, jest lekcją o nieocenionej wartości, ale zarazem lekcją tak porywającą, że nie sposób się od niej oderwać.

Wanda Zwinogrodzka


„Cherezińska w swoich znakomitych książkach przekonuje nas, że historia to nie tylko strategie wojenne i liczebność wojsk, ale przede wszystkim ludzkie namiętności. Wyciągając z mroku dziejów postaci z krwi i kości, mówi więcej o tym, kim jesteśmy i skąd się wzięliśmy, niż niejedna lekcja historii. Wszak, koniec końców, w centrum wszystkiego jest zawsze człowiek”.

Anna Dziewit-Meller